WINO W KUCHNI

Król Niemieckiego Winiarstwa

W ramach spotkań zorganizowanych przez Niemiecki Instytut Wina dnia 27 lipca 2020 roku w katowickim hotelu Courtyard
mieliśmy okazję przekonać się, dlaczego riesling powszechnie uważany jest za króla niemieckiego winiarstwa.

Niemcy nie od dziś kojarzą się ze znakomitymi białymi winami, chociaż warto wiedzieć, iż jest to kraj niesamowicie różnorodny jeżeli chodzi o ilość uprawianych szczepów. Państwo podzielono na 13 regionów winiarskich, spośród których możemy wyróżnić np. Palatynat i Hesję Nadreńską, w której uprawia się do 100 różnych rodzajów winorośli. Niemieccy winiarze mogą korzystać z całej palety szczepów do tworzenia swoich win – od gatunków międzynarodowych (jak cabernet sauvignon czy merlot) po szczepy regionalne, bardziej kojarzone z niemieckim winiarstwem (jak riesling czy dornfelder).
Niemcy, jako jeden z najbardziej cenionych oraz zasłużonych krajów winiarskich, mogą pochwalić się obszarem upraw winorośli na poziomie 103 tys. hektarów, gdzie 66,6% to szczepy białe, a 33,4% czerwone. Szczepem, który ma największy obszar nasadzeń, jest riesling (35%). Zaraz za nim znajduje się müller-thurgau (18%).
Poniedziałkowa degustacja skupiała się na odkryciu różnych wersji rieslinga, od opcji musującej po spokojne – wytrawne i słodkie. Przedstawiono wina z sześciu różnych regionów, które pokazywały, jaki wpływ na szczep może mieć m.in. klimat, ukształtowanie terenu, cieki wodne oraz nasłonecznienie, czyli wszystko to, co określa się mianem terroir.

Hesja Nadreńska

Powierzchnia upraw stanowi około 26 tys. Hektarów. Udział win białych sięga 71%. Najważniejszymi odmianami są: riesling, müller-thurgau, dornfelder oraz silvaner. Hesja należy do najsuchszych i najcieplejszych regionów Niemiec, dzięki czemu jest idealnym miejscem do uprawy winorośli oraz innych owoców.
Na degustacji region ten miał dwóch przedstawicieli. Pierwszy z nich to wino musujące Riesling Sekt Trocken od Weingut Sander o przyjemnym słodkawym „nosie” w aromacie kwiatowo-owocowym (z przewagą agrestu i brzoskwini). W ustach orzeźwiające, soczyste, pełne finezji oraz białych owoców. Drugim winem z tego regionu był Saulheimer Riesling Kalkstein (rocznik 2016) od Weingut Thörle. Uraczył nas słonym, ziołowym aromatem oraz przyprawowością, co pokryło się z „ustami”, które dodatkowo zachwyciły nutami niedojrzałych zielonych jabłek oraz mineralnością.


Palatynat

Powierzchnia upraw stanowi około 23,6 tys. hektarów, a udział win białych
sięga tam 65%. Najważniejsze odmiany to: riesling, dornfelder, müller thurgau oraz grauburgunder. Region charakteryzuje się obszernymi leśnymi terenami, a także bardzo łagodnym klimatem. Słynie z najstarszego szlaku wina – Deutsche Weinstraße.
Podczas degustacji Palatynat miał trzech przedstawicieli. Pierwszym z nich był Riesling Forster Trocken (rocznik 2019) od Wachtenburg Winzer, który w nosie zaoferował przyjemne nuty zielonego jabłka, moreli i trawy cytrynowej, zaś w ustach cytrusową owocowość, mineralność oraz świeżość. Kolejnym winem był przedstawiciel Weingut Knebel, Riesling von den Terrassen (rocznik 2018) – w nosie bardzo przyjemne owoce
tropikalne z melonem na czele, z dodatkiem brzoskwiń, skórki cytryny, liści kolendry, a nawet mokrego kamienia. W ustach równie ciekawie – z naciskiem na ananas, cytrynę oraz naftę. Wino miękkie, orzeźwiające, bardzo dobrze przylegające do podniebienia. Ostatnim przedstawicielem tego regionu okazał się słodki Edesheimer Rosengarten Riesling Trockenbeerenauslese od producenta Werner Anselmann. Wino w nosie jak i w ustach zaoferowało dużo miodu oraz bardzo dojrzałe (a wręcz przejrzałe) owoce, takie jak brzoskwinia czy melon. Pomimo wysokiej słodyczy było świetnie zbalansowane kwasowością – mięsiste i kompleksowe.


Badenia.

Powierzchnia upraw stanowi około 18,8 tys. hektarów, udział win białych
sięga 59%. Najważniejsze odmiany to: spätburgunder, müller-thurgau, grauburgurder, gutedal i riesling. Okręg cechuje się bardzo łagodnym klimatem (ze względu na napływy ciepłego śródziemnomorskiego powietrza). Co zaskakujące, to nie Riesling jest lokalnym specjałem, a różowe wino Badisch Rotgold – tak zwane „Różowe złoto Badenii”. Region
charakteryzuje się dużym zróżnicowaniem gleb (wapienie, gliny, margle), co wpływa na różnorodność win. Jedynym przedstawicielem tego regionu na poniedziałkowej degustacji był Aufricht Riesling 1 Lilie od braci Aufricht. Wino w nosie oferuje aromaty kwiatowo-owocowe (cytrusy, dojrzałe jabłka oraz grejpfruty). Smak przedstawia się jako wytrawny, soczysty, rześki, cytrusowy, mineralny – z długim finiszem.


Mozela.

Powierzchnia upraw stanowi około 8,8 tys. hektarów, udział win białych sięga 91%. Najważniejsze odmiany to: riesling, müller-thurgau, elbling. Mozela jest najbardziej znanym i najstarszym niemieckim regionem winiarskim, o którym wspominali już rzymscy poeci. Wyjątkowy klimat, obecność rzeki, strome stoki oraz gleby, które akumulują ciepło i oddają je w nocy, sprawiają, że na swój sposób jest to wyjątkowe miejsce. Podczas degustacji poznaliśmy dwóch przedstawicieli tego regionu. Pierwszym z nich był Riesling Spätlese Trocken Kröver Letterlay, którego twórcą jest Polak, Andrzej Greszta. W zapachu wyczuwalne siano, brzoskwinie, migdały, a także zielone jabłka. Na podniebieniu delikatne, średnio zbudowane, z dużą ilością przypraw, lekkimi nutami owocowymi (brzoskwinie, mirabelki i gruszki). Drugim winem był Wehlener Sonnenuhr Riesling Auslese od Weingut Joh. Jos. Prüm, słodki przedstawiciel mozelskiego winiarstwa dotknięty szlachetną pleśnią charakteryzował się przyjemnymi dojrzałymi owocami (brzoskwinie, mango, melon), z
nienachalną słodyczą i dobrze zbalansowaną kwasowością. Pomimo miodu i owocowej dojrzałości w smaku i zapachu, wino lekkie oraz mineralne.


Nahe

Powierzchnia upraw stanowi około 4,2 tys. hektarów, udział win białych sięga 76%. Najważniejsze odmiany to: riesling, müller-thurgau, dornfelder. Region jest niewielki – nazywany skrzyneczką skarbów, przez fakt wyjątkowo dużej ilości wyśmienitych win powstałych z tak małego obszaru. Pasmo górskie zapewnia ochronę, a strome skały mogą nagrzewać się latem nawet do 60℃, dzięki czemu winorośl zyskuje dodatkowe ciepło. Nahe, jako samodzielny region winiarski, zdefiniowano dopiero w 1971 roku. Wcześniej wina z tego regionu przypisywano do Mozeli lub Renu. Winem, które mieliśmy okazję spróbować, był Vulkanstein Schlossböckelheim Riesling Trocken. W aromacie wyczuwalne zioła, przyprawy, cytrusy oraz mineralność. Na podniebieniu odrobinę zielonych warzyw i egzotycznych owoców (melon, mango) – wyczuwalna rześkość.


Rheingau

Powierzchnia upraw stanowi około 3,2 tys. hektarów, udział win białych
sięga 86%. Najważniejsze szczepy to: riesling oraz spätburgunder. Jest to region, w którym długo dojrzewające odmiany czują się doskonale dzięki umiarkowanemu klimatowi. Wina posiadają charakterystyczne mineralne nuty wraz z wykwitną owocową kwasowością. Paradoksalnie, z wymienionych regionów ten jest najmniejszy, ale prezentuje nam aż trzech

przedstawicieli. Dwa wina pochodzą od jednego producenta – Weingut Leitz. Fantastycznie pokazują wpływ terroir na ukształtowanie wina. Pierwsza pozycja to Berg Roseneck Riesling Trocken, który oferuje nam bogaty aromat dojrzałych, egzotycznych owoców (marakuja, mango, liczi, limonka) oraz odrobinę ziołowości. Na podniebieniu wino jest pełne
minerałów, orzeźwiające, urzekające kwasowością i ciepłem. Drugim winem od tego producenta jest Rüdesheimer Berg Rottland Riesling Trocken “Hinterhaus” GG. Mimo że dzielą ten sam region, szczep oraz producenta, wino jest zupełnie inne. Oferuje charakterystyczne dla stanowiska Berg Rottland nuty krzemienia, dymu oraz tymianku. W ustach wyczuwalne nuty dębowe, cytrusowe oraz zielonych jabłek, z muśnięciem ziołowym.
Przykład tych dwóch win pokazuje, jak wielki wpływ na kształt wina ma terroir. Ostatnim winem z tego regionu jest Riesling Spätlese (rocznik 2017), od Schloss Vollrads. Wino w nosie oferuje aromat gruszki, limonki, jabłka, agrestu i cytrusów. Na podniebieniu wyraźnie wyczuwalna mineralność, mokre kamienie oraz owocowość. Kwasowość dobrze zbalansowana ze słodyczą.

Winiarze z Niemiec każdego roku udowadniają, że warto im zaufać i spróbować wyśmienitych win w ich wykonaniu. Umiejętności pokazywane przez tychże winiarzy, na równi z różnorodnością regionów, siedlisk oraz mikroklimatów, sprawiają, że nie każdy riesling jest taki sam, a wręcz można pokusić się o stwierdzenie, że każdy ma coś wyjątkowego do zaoferowania. Jeżeli pragniemy orzeźwienia, mineralności, owocowości
oraz niezapomnianych wrażeń, sięgnijmy po niemieckiego Rieslinga – nie będziemy żałować.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *